Pyszna bita śmietana z galaretką lub żelatyną

Bitą śmietanę można przyrządzać domowymi sposobami na kilkanaście różnych sposobów. Powiedzieliśmy już nieco na temat śmietany otrzymywanej ze skondensowanego mleka lub tłustej, około 30-procentowej, naturalnej śmietany z dodatkiem masła i cukru, w tym waniliowego. Jakie jednak inne przepisy święcą triumfy na polskich stołach?

Wiele z doświadczonych Pań Domu jak i amatorów kulinarnych przygód używa do robienia domowej bitej śmietany… tradycyjnej żelatyny. Jednakże ile osób, tyle różnych wersji i przepisów. Przejrzeliśmy dla Państwa najpopularniejsze proporcje, aby uśrednić wielkości i podać możliwie najbardziej uniwersalny przepis na bitą śmietanę wzmocnioną żelatyną.

Jeśli robimy bitą śmietanę z 30-procentowej śmietany, powinniśmy na pół litra dodać dwie łyżeczki (od herbaty) żelatyny. Taka ilość żelatyny skutecznie poprawi “sprężystość”, a tym samym wygląd i trwałość naszego smakowitego deserowego dodatku. Jeśli jednak chcemy otrzymać trochę mniej sztywną, a bardziej aksamitną i kremową masę, powinniśmy na pół litra śmietany dodać jedynie jedną, małą, płaską łyżeczkę żelatyny.

Problematycznym, szczególnie dla początkujących adeptów sztuki kuchennej i cukierniczej, z pewnością będzie mieszanie żelatyny ze śmietaną lub skondensowanym mlekiem.  Niewielką ilość żelatyny powinniśmy rozpuścić najpierw w ciepłej wodzie, aż do zlikwidowania najmniejszych grudek i nierówności. Dopiero wtedy możemy ten jednolity, o gładkiej konsystencji płyn dolać do ubitej uprzednio śmietany. Aby uniknąć zważenia się całej masy, warto na początek rozprowadzić zimną śmietanę w niewielkiej ilości z ciepłą żelatyną w osobnym pojemniczku, tak jak robi się to podczas zagęszczania sosów czy zup.

Warto też pamiętać o nie mieszaniu domowej śmietany z naturalnych produktów z gotowymi fixami czy sproszkowaną bitą śmietaną “instant”, dostępną niemal w każdym sklepie spożywczym. Połączenie takie może zrujnować nie tylko konsystencję i wygląd naszej śmietanki, ale także znacznie pogorszyć jej walory smakowe, a tego przecież nikt z nas by sobie nie życzył.